Myśliwy musi panować nad emocjami


Kórnik Zamoyskich nie słynął z wystawnych polowań urządzanych z rozmachem, jednak łowiectwo miało tam niejedno imię. Mirosław Kwieciński, który na co dzień pracuje w Bibliotece Kórnickiej, opowiada o specyficznej myśliwskiej korupcji uprawianej przez właściciela majątku oraz polowaniu Henryka Sienkiewicza na niedźwiedzia… bez niedźwiedzia. Dzieli się też własnymi przemyśleniami na temat kierunku, w jakim zmierza współczesne łowiectwo.
Dział: LUDZIE
Numer: Brać Łowiecka 10/2018, strona 6

Pobierz plik z artykułem w formacie PDF