Spis treści numeru 5/2011

Zdaniem myśliwego | 22

Z głowy na nogi Hubert Myśliwski
Prywatny folwark Adam Kurpiowski
Lis – kozioł ofiarny Jakub A. Marek
Ostatni tur Karol Murat
Szanowny Panie Brachmański Dariusz Gizak
Zrzeszenie niestowarzyszonych Marek Gieronis, Tadeusz Piechota

Jest dobrze, może być lepiej | 30
Wojciech Sobociński

O stabilizacji na rynku dziczyzny rozmawiamy z Krzysztofem Łodejem,
prezesem zarządu Krajowego Związku Eksporterów Dziczyzny
 

Broń krótka w łowiectwie | 34
Miłosz Kościelniak-Marszał

Wzmianka o wykorzystaniu broni krótkiej do polowań, która ukazała się w marcowym numerze BŁ, odbiła się szerokim echem w środowisku myśliwych. Pogłębiona analiza zmian wprowadzonych w ustawie przynosi – zupełnie nieoczekiwanie – kolejne rewolucyjne dla polskiego łowiectwa możliwości. (...) stan obecny Nowelizacja ustawy o broni i amunicji, która weszła w życie 10 marca 2011 r., w istotny sposób zmieniła dotychczasową sytuację. Prawodawca zdecydował się bowiem przenieść bezpośrednio do ustawy regulację związaną z określeniem rodzajów broni uważanej za szczególnie niebezpieczną, na którą nie może być wydane pozwolenie na broń. W art. 10 ust. 5 ustawy wskazał, że chodzi tu o samoczynną broń palną, zdolną do rażenia celów na odległość; broń palną wytworzoną lub przerobioną w sposób pozwalający na zatajenie jej przeznaczenia, a także broń imitującą inne przedmioty; broń palną wyposażoną w tłumik huku lub przystosowaną do strzelania z użyciem tłumika huku oraz broń palną, której nie można wykryć przy pomocy urządzeń przeznaczonych do kontroli osób i bagażu. W odniesieniu do pozwoleń wydanych w celach łowieckich ustawodawca - zapobiegając sytuacjom, jakie zdarzały się wcześniej, kiedy przepisy wykonawcze regulujące szczegółowe warunki wykonywania polowania pozostawały w sprzeczności z aktem wykonawczym do ustawy o broni i amunicji w zakresie dotyczącym broni palnej możliwej do posiadania na podstawie pozwolenia do celów łowieckich - zrezygnował z regulowania w akcie o charakterze ogólnym, jakim jest ustawa o broni i amunicji, szczegółów dotyczących poszczególnych rodzajów broni i amunicji, które mogą posiadać myśliwi, wprowadzając blankietowy przepis art. 10 ust. 4 pkt 3, odsyłający w tej materii do regulacji szczególnych poprzez stwierdzenie, że pozwolenia wydane w celach łowieckich uprawniają do posiadania broni dopuszczonej do wykonywania polowań na podstawie odrębnych przepisów. Zgodnie z art. 4 ustawy Prawo łowieckie gospodarka łowiecka oznacza działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny (ust. 1), a polowanie oznacza m.in. tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej i łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej (ust. 2 pkt 1). Ani Prawo łowieckie, ani żaden z wydanych do tej ustawy aktów wykonawczych nie definiują jednak pojęcia myśliwskiej broni palnej. Wskazówki dostarcza natomiast ustawa o broni i amunicji. W art. 7 ust. 1 w nowym brzmieniu mianem broni palnej określa ona każdą przenośną broń lufową, która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana do miotania jednego lub większej liczby pocisków lub substancji w wyniku działania materiału miotającego. Przejmując definicję ustawy o broni i amunicji na grunt łowiecki, trzeba zatem dojść do wniosku, że przez myśliwską broń palną należy rozumieć każdy rodzaj broni lufowej miotającej pociski w wyniku działania materiału miotającego, która z uwagi na swoje właściwości techniczne może być wykorzystywana w celu pozyskiwania zwierzyny.

Dieta a agresja | 46
Weronika Hass

„Szef wątrobowiec”, „żółć go zalewa”, „kamień z serca” i „zmora dusząca w gardle” – 
to niektóre z powiedzeń określających połączenie 
narządów wewnętrznych z odczuwanym stanem psychiki. Przesądy czy fakty? Na ile sprawność narządów wewnętrznych warunkuje nasze 
samopoczucie? I jaka jest w tym rola diety?
Na te pytania odpowie naturoterapeuta-dietetyk Urszula L. Kwiatek.
 

Borelioza – choroba myśliwych? | 48
Adam Depka Prądzinski

Ponad 80 proc. obszaru Polski uznaje się za teren endemiczny boreliozy. Szacuje się, że 10–30 proc. (lokalnie do 60 proc.!) wszystkich kleszczy jest zarażonych wywołującymi ją bakteriami. Borelioza, wespół z kleszczowym zapaleniem mózgu, stoi na szczycie listy przynajmniej dwóch dziesiątek chorób przenoszonych przez te pajęczaki. Statystyki dotyczące zachorowań na boreliozę są zatrważające. Według wstępnych danych PZH, w ubiegłym roku boreliozę stwierdzono u 9 tys. osób. To nieco mniej niż rok wcześniej, zasadne jest jednak twierdzenie, że nadal utrzymuje się wzrostowy trend zachorowalności. Leśnicy oraz drwale poddają się okresowym badaniom w ramach stosownych regulacji kodeksu pracy. Myśliwi, którzy znajdują się w podobnej grupie ryzyka, takiego przywileju nie mają. Tym bardziej więc powinni przykładać szczególną uwagę do profilaktyki chorób odkleszczowych. Maj i czerwiec uważane są za wiosenny szczyt wzmożonej aktywności kleszczy. W tym okresie rośnie ryzyko zdrowotnych konsekwencji wynikłych z kontaktu z tymi pajęczakami. ugryzł mnie kleszcz - co robić?

Infekcja może zostać przeniesiona na człowieka nawet w ciągu kilku minut od ukąszenia - dowiedziono, że krętki Borrelii u pewnej reprezentacji kleszczy mogą przebywać w śliniankach, przez co bardzo szybko trafiają do krwioobiegu. Specjaliści już dawno podali w wątpliwość opinię, jakoby do zarażenia dochodziło dopiero po minimum 24 godzinach. Ryzyko infekcji zwiększa ponadto niewłaściwe usuwanie kleszczy. Generalnie jednak, im szybciej pozbędziemy się niechcianego gościa, tym lepiej dla nas. Na naszą niekorzyść działa przy tym fakt, że zarówno sam pasożyt (szczególnie formy larwalne), jak i ukąszenie mogą pozostać niezauważone. Wszelkie dolegliwości skojarzone z wcześniejszym ukąszeniem przez kleszcza, w szczególności objawy, które mogą sugerować stany grypowe (zmęczenie, gorączka, problemy z poruszaniem się), powinny być bezwzględnie konsultowane z lekarzem. Należy też fotografować zmiany skórne powstałe po ugryzieniu. Według obecnego stanu wiedzy, każdy przypadek powszechnie kojarzonego z chorobą tzw. rumienia wędrującego wokół miejsca ukąszenia powinien wiązać się z podjęciem kuracji antybiotykowej. Niestety, objaw ten może nie wystąpić nawet u więcej niż połowy zakażonych.

Iwa&OutdoorClassics 2011 | 82
Marcin Ogórek

Tegoroczne targi IWA&OutdoorClassics w Norymberdze, które odbyły się 11–14 marca, odwiedziło 35 220 osób ze 103 krajów. Ta imponująca frekwencja nie dziwi, gdyż IWA 
to najważniejsze targi branżowe w Europie. Dopisali także wystawcy, ustanawiając kolejny rekord – 1166 firm (w 2010 roku było ich 1141) na terenie siedmiu hal. W zeszłym roku silnym akcentem była oferta firm włoskich. Teraz moją uwagę zwrócił sprzęt zza oceanu.
  Broń ze Stanów kojarzy się głównie z szerokim zastosowaniem tworzyw sztucznych i stali nierdzewnej oraz częstym wykończeniem wzorami maskującymi. To przede wszystkim wynik odmiennego niż w Europie, bardziej praktycznego podejścia do polowania. W ofercie firm z USA można jednak znaleźć również modele bardziej tradycyjne. Poniżej krótka charakterystyka wybranych amerykańskich nowości, a rozwinięcie tematu broni z USA - wkrótce na łamach "Braci Łowieckiej". Remington Firma-legenda o 195-letniej tradycji - co nawet u Europejczyka może budzić szacunek - zaprezentowała w tym roku m.in. samopowtarzalną strzelbę śrutową Versa Max w kalibrze 12. Samoregulujący się system gazowy zapewnia niezawodne funkcjonowanie broni przy użyciu amunicji o łuskach 70, 76 i 89 milimetrów. Zasada działania jest prosta: broń ma nie jeden, ale aż siedem otworów gazowych w lufie, usytuowanych w komorze nabojowej. Wprowadzony nabój przesłania zatem poszczególne otwory - im dłuższa łuska, tym mniej otworów jest odsłoniętych, gdyż do przeładowania broni wystarcza wówczas mniej gazów. W przypadku łusek 70 mm odsłonięte są wszystkie otwory, łuski 76 mm pozostawiają cztery otwory odsłonięte, a 89 mm - tylko trzy. System jest również samoczyszczący, co gwarantuje niezawodność broni w przypadku dużej liczby wystrzelonych ładunków. Jak informuje producent, automatyka broni zmniejsza odrzut do poziomu kalibru 20. Wysoką odporność na korozję zapewniają: wykonanie kolby z tworzywa, anodowanie komory ze stopów aluminium, pokrycie lufy powłoką TriNyte oraz pokrycie elementów wewnętrznych specjalną mieszanką teflonu z niklem. Śrutówki Versa Max mogą być wykończone w kolorze czarnym lub w kamuflażu (do wyboru są dwa wzory). Na drugim biegunie można umieścić repetier 700 CDL DM, o konstrukcji opartej na klasycznych rozwiązaniach, w którym wykorzystano tradycyjne materiały. Komora zamkowa wykonana jest z jednego kawałka stali, zamek ma dwa rygle, kolba jest drewniana z wykończeniem matowym, a metalowe elementy broni są oksydowane na czarno. Nowością w tym modelu jest odłączany magazynek (większość sztucerów Remingtona ma magazynek wewnętrzny).