Spis treści numeru 10/2011

Zdaniem myśliwego | 22

Dlaczego nas nie lubią? Wojciech Bołoz
Współczesne problemy łowiectwa w Polsce Piotr Gontarek, Mirosław Czernis
Czy łowczy okręgowy może być przyjacielem myśliwego? Tadeusz Kubiak
Wilki lubią niespodzianki Włodzimierz Paluszkiewicz 

Borsucze sadło – fakty i mity | 26
Jan Koteluk

Stosowanie sadła z borsuka na różne dolegliwości ma w naszym kraju długą tradycję i dotyczy nie tylko środowiska myśliwych. Czy pogląd o leczniczych właściwościach tego specyfiku znajduje uzasadnienie w rzeczywistości? Polska tradycja łowiecka, a w ujęciu szerszym polska kultura ludowa zawiera wiele mądrości, ale też przesądów oraz zabobonów, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Każdy myśliwy wie, że broń (nawet niezaładowana!) raz do roku strzela sama, życząc koledze udanych łowów, mówimy: "połamania strzelby", a wychodząc na polowanie, dobrze jest chwycić białogłowę za kolanko...
Te mity i przesądy nie mogły rzecz jasna ominąć zwierzyny. Spróbuję się zmierzyć z jednym z nich, dotyczącym leczniczych właściwości borsuczego sadła. Jako magister farmacji, a zarazem myśliwy postaram się oddzielić sferę fantazji i zabobonów od naukowych faktów, aby każdy mógł sobie wyrobić własną opinię na ten temat. kiedy i dlaczego powstaje Jesienią borsuki, przygotowując się do przezimowania, intensywnie żerują i odkładają znaczne ilości podskórnej tkanki tłuszczowej. Służy im ona jako źródło energii niezbędne do utrzymywania funkcji życiowych podczas snu zimowego, który trwa od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Maksymalną ilość sadła jaźwiec ma tuż przed zapadnięciem w sen. Ponieważ z każdym tygodniem trwania okresu polowań na borsuki (1 września - 30 listopada) ich aktywność się zmniejsza, zalecam odstrzał od 15 do 30 października. W tym czasie borsuk - poza tym, że jest sadlisty - ma w pełni ukształtowane futro zimowe, które również stanowi cenne trofeum.

Polowanie z norowcem | 28
Paweł Lisiak

Dobry pies jest nieocenionym pomocnikiem w walce z drapieżnikami. Aby łowy z norowcem były jak najbardziej efektywne, warto przypomnieć sobie kilka podstawowych zasad.  Jesień i zima nadciągają nieubłaganie, a wraz z nimi trudny okres dla miesz-kańców naszych pól i lasów. Aby pomóc zwierzynie, szczególnie drobnej, ale także słabszym sztukom zwierzyny grubej, powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, ile drapieżników bytuje w naszych łowiskach. Nie mamy co prawda wpływu na populacje dziko żyjących ptaków drapieżnych, których liczba w ostatnich kilku latach znacznie się zwiększyła i niestety wykazuje ciągłą tendencję wzrostową, ale gospodarując w obwodach łowieckich, możemy redukować liczebność drapieżników takich jak kuna, lis, jenot czy borsuk.
Namawiam, aby już teraz przygotować się do polowań z norowcami. Szczególnie ważne jest dokładne monitorowanie terenu pod względem nor, abyśmy mieli rozeznanie i nie tracili czasu na poszukiwania, kiedy wyruszymy z psem na polowanie. Nie mniej ważne jest zlokalizowanie nowo powstałych stogów, bo te są najchętniej zasiedlane przez lisy oraz kuny, rzadziej jenoty czy borsuki. Radzę także wziąć pod lupę różne sterty gałęzi, które powstały bądź od dłuższego czasu leżą w naszych obwodach łowieckich, gdyż bardzo często stanowią one siedlisko tumaków.

Zawód: podkładacz | 32
Marek Targoński

Podkładanie psów to sztuka. Aby ją posiąść, trzeba dokładnie poznać zwyczaje zwierzyny i nauczyć się współpracy z czworonogami. O niebezpieczeństwach oraz urokach podkładania psów na dziki rozmawiamy ze Zbigniewem Niedzielskim, myśliwym i hodowcą z ponad 20-letnim stażem. 

Utrzymać odbudowaną pozycję | 38
Wojciech Sobociński

Rozmawiamy z Krzysztofem Łodejem, prezesem Krajowego Związku Eksporterów Dziczyzny

Zrozumieć dziczyznę | 40
Krzysztof Lechowski

Dziczyzna to mięso szlachetne, dlatego trzeba traktować ją delikatnie i z wyczuciem. Tylko wtedy zachowamy jej wartości oraz niepowtarzalny smak. Nieodzowną cechą myśliwego jest miłość do przyrody i rozumienie odwiecznych praw natury. W dalszej kolejności idą zdobywane latami doświadczenie, perfekcja w polowaniu i inne potrzebne przymioty. Podobnie jest w przypadku kuchni myśliwskiej. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, czym tak naprawdę jest dziczyzna. Bez tego nawet najlepszy kuchmistrz nie stworzy wybitnego dania.
Trzeba pamiętać, że dziczyzna to mięso szlachetne i - tak jak wszystko co szlachetne - powinna być traktowana z wyjątkową delikatnością oraz wyczuciem. Kiedy biorę do ręki comber z sarny, nie zastanawiam się, co mogę dodać. Bo nic tu dodawać nie trzeba. Pytanie, które sobie stawiam, brzmi: "Jak nic nie ująć?". Podczas przygotowywania dziczyzny nie tworzymy jakości, tylko staramy się pierwotną jakość zachować.
Dziczyzna pochodzi z lasu i sposób, w jaki ją podajemy, też musi się wiązać z lasem, z tym szczególnym miejscem, w którym polujemy, z określonym środowiskiem i sposobem życia zwierzyny. Kto takich rzeczy nie wie, może zmarnować mięso. Albo przynajmniej nie będzie mógł cieszyć się nim w pełni.

Polowanie na słowa | 62

Dwudwudziestak Andrzej Klaman
Jan Andrzej J. Kumor 

Rozdęcia luf | 88
Leszek Ciupis

Rozdęcia oraz rozerwania luf i mechanizmów zamka zdarzają się na skutek nagłego wzrostu ciśnienia gazów prochowych ponad dopuszczalne normy.