Bieszczadzkimi śladami „króla puszczy”

Najsławniejszy był Pulpit – żubr turysta. Śpiewano o nim piosenki, od jego imienia nazwano gospodę i bazę namiotową. Były też żubry, których się bano, wściekle atakujące ludzi, biorące na rogi auta i motocykle. A także żubry zasłużone – odstrzelone przez polityków, biznesmenów, prezydenta, a nawet brata władcy Iranu.
Dział: W ŁOWISKU
Numer: Brać Łowiecka 1/2013, strona 48

Pobierz artykuł w formacie PDF